redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Peach Melba Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.7 (8)
8694   0   1   0   0   0

Recenzje użytkowników

6 reviews with 5 stars

8 reviews

 
(6)
 
(2)
3 stars
 
(0)
2 stars
 
(0)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.7
 
4.7  (8)
 
4.6  (8)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
6 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
1 2  
Sortowanie 
 
Ocena ogólna 
 
4.8
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Peach Melba

Bardzo przyzwoita tabaka!

Z reguły odpuszczam sobie opiniowanie produktów, z których recenzjami w pełni się zgadzam, jednak Peach Melby nie mógłbym sobie darować:)
Aromat jest naprawdę udany. To dokładnie taka, jak ktoś to zgrabnie ujął, 'ciepła brzoskwinia'- nie kwaskowata, chłodna, twarda i tryskająca sokiem, a faktycznie dojrzała i miękka. Do tego nienachalnie ślizga się na czymś w rodzaju biszkoptowej lekkiej słodyczy. Całość komponuje się świetnie- Peach Melba smakowała każdemu, kogo zdarzyło mi się nią częstować.

Słowem, gdyby nie tendencja do szturmowania gardła, mógłby to śmiało być kandydat WoS'a na niementolowy, 'kioskowy' hit na naprawdę wysokim poziomie:) I proszę się nie obruszać, tabaczani konserwatyści- dawka promocji W TAKIM WYDANIU na pewno by firmie nie zaszkodziła.

P.S
Nawet pisząc te słowa, WYRAŹNIE przypominam sobie ten aromat, choć ostatni raz zażywałem ją przedwczoraj:)
Na pewno zaopatrzę się w większy zapas!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- apetyczny, długotrwały aromat
- uniwersalność
Minusy Tabaki
- może być trochę mdląca
- jej pylistość może niektórym doskwierać
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.5
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
4.5

Przejrzały acz zacny i smakowity owoc Persica Mill

Niniejszy opis piszę ponieważ WoS Peach Melba nie cieszy się w naszym kraju popularnością, a jednak jest to jedna z lepszych tabak producenta z Sharrow (próbowałem około 25, posiadam około 18). Można powiedzieć, że jest to tabaka dość "reprezentatywna" jeśli chodzi o większość tabak angielskich, a zwłaszcza tabak WoSa.

Pierwszą rzeczą na jaką dany tabaczarz zwraca uwagę w trafice jest zapewne opakowanie. Nie ma tutaj nic odkrywczego, ani niezwykłego. Zwykła ponad 5 gramowa puszeczka w jaką pakowane są WoSy. Klimatyczna zielono-jasnożółta etykietka przedstawiająca oświeceniowego "sznupacza", nazwa firmy i aromatu. Etykietka ta jednak lubi się zdzierać, jeśli ktoś nosi taką puszeczkę w kieszeni to może mieć pewność, że jego etykieta "spierze się" i będzie zupełnie biała. Kolejnym minusem jest to ,że tabakierki WoSa są zbyt małe w stosunku do ilości tabaki, co powoduje ,że przy każdym otwarciu puszeczki tracimy nieco cennego pyłu.

Zmielenie drobne i wilgotność mała. Czyli taki trochę stereotypowy "anglik", w odniesieniu do tabak oczywiście. Kupka tabaki pachnie bardziej wosowskim tytoniem niźli brzoskwinią, a sam proszek nie jest raczej bogaty w nikotynę.

Cóż można powiedzieć o aromacie. Jest urzekająco naturalny, jednak nie jest zbyt trwały, tj. długoutrzymujący się w nosie. Jednak to również jest standardem dla tabak angielskich, więc nie ma sensu na to narzekać, wszak nie ma chyba dużo równie fajnych czynności jak zażycie kolejnej szczypty z wosowskiej puszeczki (oczywiście w tabaczarstwie :)). Krótkotrwały aromat nie jest jednak regułą w przypadku tej tabaki, gdyż czasem gdy zażywałem wypoczętym nosem aromat utrzymywał się długo, raz czy dwa razy Peach MElba zaskoczyła mnie aromatem trwającym kilka godzin. Co tu dużo mówić, aromat jest naturalny, brzoskwinia to brzoskwinia, a mamy tu do czynienia z okazem dojrzałym, można powiedzieć ,że już nieco "przejrzałym'. To taka obita brzoskwinka, która poleżała kila dni w cieple, więc całkiem smacznie, całkiem miło. Aromat nie przypomina zbytnio deseru o tej samej nazwie czy też takowego drinka, to czysta, soczysta i smaczna brzoskwinia, tylko tyle i aż tyle. Na szczęście nie przedobrzono i nie dodano tutaj więcej nut aromatycznych jak np. menthol, bo to zaburzyłoby delikatną równowagę w tej owocówce, zniszczyłoby smak. Tytoń także jest wyczuwalny, całkiem smaczny i również typowy dla WoSa, z czasem robi się coraz bardziej wyczuwalny, nieco pylisto-orzechowo-słodko-słodowy, kto zażywał kilka Wosów w których użyto takiego tytoniu, ten wie co mam na myśli. Można tu odnaleźć duże podobieństwo do CiTowskiej tabaki Monarch (równie smacznej) różnicę stanowi brak jednej słodkiej nuty, która jest obecna we wspomnianym przedstawicielu motylków.

Podsumowując całkiem smaczna angielska tabaka owocowa, co jest dość rzadkie, bo jak wynika z mojego doświadczenia angielskie owocówki lepiej omijać szerokim łukiem. Nie ma tutaj broń Boże chemiczności więc nie powinno być zbyt dużo osób zawiedzionych, nie ma jednak też dodatkowego akcentu, które stanowiłyby pazur w tej kompozycji. Ale w każdym razie produkt zacny i imho lepiej zacząć przygodę z WoSami od Peach Melby czy Best Darka niż Cherry Menthola czy Queens Extra Strong. Polecam.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Naturalny aromat
-Tytoniowa nuta (która jednak po pewnym czasie może znudzić, zwłaszcza jeśli zażywamy równocześnie kilka innych Wosów z podobną nutą tytoniową)
-Klimatyczna puszeczka...
Minusy Tabaki
-... na której naklejona jest wiecznie zdzierająca się etykieta i do której nasypano zbyt dużo tabaki w stosunku do wielkości opakowania.
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.9
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.5

Peach Melba

Peach Melbę posiadam już dłuższy czas. O ile mnie pamięć nie myli, to dostałem ją w lipcu na urodziny. Otworzyłem jednak zdecydowanie później, bo dopiero 2 miesiące temu. Pierwsze co to skojarzenie, ze aromat jest mi już znany. Przypominał mi Samuel Gawith Apricot w zardzewiałej 20 gramowej puszce, kupionej lat temu kilka. Jednak Apricot to nie brzoskwinia, więc o co chodzi? W sumie to nie wiem, ale chyba jest to mało ważne... Peach Melba to chyba moja druga tabaka o aromacie brzoskwini. Pierwszą był STOK Peach. Jak do tej pory, to obydwie tabaki zadowoliły mnie.
Peach Melba już od pierwszego zażycia bardzo mnie zaciekawiła. Była lekko dusząca, słodka i brzoskwiniowa. Lubię jak firmy mnie nie oszukują. Skoro pisze peach i jest peach to zawsze traktuje to jako plus, bo z doświadczenia wiem, że zdarza się, gdy to co pisze na tabakierze nie odwzorowuje tego co w środku, a to przykre. Tabaka ta wywarła też na mnie duże wrażenie tym, że aromat utrzymuje się bardzo, ale to bardzo długo. Nawet czuć go rano, po wieczornym zażywaniu. Po tych dwóch miesiącach, moje pierwsze wrażenie zostało potwierdzone. Tabaka dalej lekko dusi do tego jest brzoskwiniowa, plus słodka, gdzieś tam odnajdziemy także lekko kurzasty posmak tytoniu. Ktoś wspominał, że ta słodycz to może maliny, wydaje mi się, że coś może być w tym stwierdzeniu. Zażywa się jej z wielką przyjemnością, po chwila sięgając po kolejne szczypty. Zdecydowanie sprawdza się w szaro-burym jesienno-zimowym klimacie końcówki tego roku. Możliwe, że do samej wiosny będzie mi osładzać te straszne chwile. Raczej wiosną i latem wątpię by się sprawdziła tak dobrze, jak w obecnym okresie. ;)
Co do koloru i konsystencji to standardowo sucho i drobno. Kolor jasny brąz, rudy, ciemno miedziany(?). Zdarzy się, że czasem wpada do gardła, lecz trochę wprawy i po kłopocie.
Puszka wiadomo też jak wygląda. Jedyna wadą jest ścieranie się napisu. Ale na dobrą sprawę, czy wyobrażacie sobie WoSy w jakiś innych opakowaniach? Dla mnie szczerze byłoby to coś dziwnego. Dobrze jest jak jest. ;)
Podsumowując to bardzo dobra tabaka, którą można polecić każdemu. Szczególnie fanom wszelkich owocówek. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Jednak nie dostanie u mnie dwóch piątek, bo na takie zasługują tabaki, które powaliły mnie na kolana i uważam za wybitne. Tutaj jest tylko BARDZO DOBRZE.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Ciekawy aromat
- Cena
- Opakowanie
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Luty 25, 2012)
Ocena ogólna 
 
4.6
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
5.0

Peach Melba

Nie ukrywam, że do zakupu nakłoniła mnie recenzja Pastora. W końcu zaspokoiłem swoją ciekawość tego produktu i jestem bardzo zadowolony. Tabaka przewyższyła moje oczekiwania - zawartość to niezwykle udane odwzorowanie lodowego deseru.
Konsystencja nie jest zadziwiająca – tego można spodziewać się po WoS. Drobno zmielona, sucha i może nieco jaśniejsza, niż „średnia” tabaka tej firmy. Aksamitna w dotyku i przyjemna również dla nosa, ale łatwo wypada poza brzegi puszeczki.
Sam zapach, który łatwo wyczuć po otworzeniu tabakierki zachęca do zażycia. Słodki, delikatny i brzoskwiniowy – deserowy!
Po zażyciu nie ma żadnego ukłucia, ani nieprzyjemności. Jest jeszcze bardziej delikatnie i słodko, a poza tym... ciekawie.
Są brzoskwinie i zaczynają być także maliny. Choć ten drugi smak było mi nieco ciężej określić i nazwać jednak bez wątpienia są to maliny. Za każdym razem mam wrażenie, że oba smaki zleją się w jedno, ale pozostają odrębne.
Tło stanowi smak śmietankowo – waniliowy. Smaczne, również delikatne i nawet nieco „puszyste”.
Doskonałe odwzorowanie deseru – tabaka... deserowa. Rewelacyjna. Świetnie się sprawuje po „cięższych” tabakach jako odmiana dla zmysłów.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- doskonale wyczuwalne smaki
- rewelacyjna kompozycja
- ciekawy smak
- słodycz i delikatność
- puszeczka WoS
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Wagnerowski pojedynek

Na początek odrobina informacji z historii myśli kulinarnej. „Pêche Melba” (po polsku, po prostu: „Melba”), to legendarny deser lodowy, przyrządzony po raz pierwszy w Londynie, w 1892 lub 1893 roku, przez francuskiego giganta kuchni, mistrza Georgesa Auguste’a Escoffiera, na cześć australijskiej sopranistki operowej Nellie Melby. Okazją ku temu było przyjęcie, zorganizowane przez księcia Filipa Orleańskiego, dla uczczenia sukcesów śpiewaczki, grającej na deskach londyńskiego Covent Garden Theatre w operze „Lohengrin” Ryszarda Wagnera. Ideą pierwotnej, tradycyjnej, receptury deseru była walka dwóch równoważnych ogrodowych smaków: brzoskwiniowego i malinowego. W skład Melby wchodziły ugotowane połówki brzoskwiń, ułożone na lodach śmietankowo-waniliowych, pokryte galaretką malinową. Obecnie do deseru dodaje się również bitą śmietanę i biszkopty. Tabaka Peach Melba WoSa jest średniej mocy, mocno pylista i sucha, jednak z wyraźną tendencją do sklejania się w grudy (co nieco drażni). Myślę, że twórcom udało się zachować charakter cukierniczego pierwowzoru: pierwsze skrzypce gra brzoskwiniowy aromat na tle ciekawej i smacznej tytoniowej bazy, po chwili pokazuje się wyraźny malinowy akcent, aby sprawnie przemieszać się z poprzednikiem, tworząc nową, ciekawą jakość smakową. Który ze smaków okazał się zwycięzcą kulinarnej batalii? Proszę spróbować i ocenić samemu, szczerze polecam – wszystko to urzekające i dobre! Puszka jak zwykle, stylowa, klasycznie zakomponowana, metalowa i jasnożółta, dobrze zakręcana. Jako ciekawostkę dodam, że w USA 13 stycznia obchodzony jest krajowy dzień Melby; warto posiadać tego WoSa, chociażby po to, aby zażyć właśnie tego dnia.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- genialna, klasyczna kompozycja,
- dobry tytoń,
- wysoka jakość,
- ładna puszka,
- 13 stycznia smakuje lepiej :)
Minusy Tabaki
- brak,
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
6 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
1 2