redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Blueberry
Blueberry Hot
Toque
by Administrator     Wrzesień 24, 2009    
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Toque Blueberry

Toque Blueberry
Tabaka to jest coś innego. Coś co ma nas (tabaczników) wyróżniać spośród szarych mas w większej części palącej ruskie papierosy i spożywających w ilościach znacznie przekraczających ogólnie pojęte normy trunki spirytusowe.
Coś co pozwala nam być nam człowiekiem innym niż np., osoba stojąca na przystanku zaledwie pół metra od nas. Choć zrodzeni z tej samej krwi, zbudowanej z tej samej kości i synowie tej samej ziemi. On z papierosem /nn/ pochodzenia, ja z tabaką pochodzenia: szkockiego; no niech będzie że angielskiego.
Czemu tak przyczepiłem się do papierosów ? A przez ludzi którzy mnie otaczają. Po prostu nie lubie jak ktoś mi zieje w twarz turbulentnym obłokiem szarego cuchnącego dymu. Tyle słowem wprowadzenia. Tabakiera jak każda inna, z tym (i tu winien pojawić się ukłon w stronę fabrykantów z Toque za koncepcję poduszeczki pod wieczkiem dzięki temu nic a nic nie ucieknie mam, nie tak jak w przypadku WoS’owskich puszek). Tabakiera ładna, tzn., tabakiera jest moim zdaniem ładna, poręczna, skromna, kolory wyraziste, miłe dla oka. Czarny napis idealnie współgra z żółtą otoczką, a ostrzeżenie czarne z białym tłem. Pomysłowe, przyjemne miłe. Równolegle do ostrzeżenia o szkodliwości i nazwy firmy widnieje napis /BLUEBERRY/ a zaraz pod nim : Don’t smoke – Snuff TOQUE. HA! Kolejne nawiązanie do palenia. Odkręcając wieczko ukazuje się nam pył tabaczny, geolog nazwał by to frakcją mułowo- ilastą. Ja po zajęciach z geomorfologii również skłonie się ku temu określeniu. (I tu podziękowania dla prowadzących zajęcia z geomorfologii na UWB) .
Czym nas może zachwycić ? Ideą tabaki jagodowej. Coś innego, starzy tabaczani wyjadacze zaledwie prychają na duch nowoczesności. Coś kulowego, zakorzenionego w kulturze wielu rodzin od kilkuset lat tradycyjnie i konserwatywnie tytoń, tytoń i tytoń. Duch futuryzmu, wiatr z zachodu (wiatr ze wschodu- widmo rewolucji, Przedwiośnie, Żeromskiego) Ale czy warto ? Na to pytanie każdy musi sam odpowiedzieć. Teraz moim zdaniem aromat jagodowy nie jest tak futurystyczny jak choćby ser i bekon. Jednak w porównaniu do np., BDF stanowi coś on zupełnie innego. Toque poszło inną drogą ewolucji. Ssaki pochodzą od gadów, ptaki pochodzą od gadów. A ptaki do ssaków hmm… już nie bardzo można spasować. Rzut z innej strony: wymyślenie herbaty jagodowej nie skazywało herbat na porażkę, tylko szerszy krąg konsumentów szukających to coraz innych smaczków. Wrzucenie na rynek czegoś innego nie powoduje zapchanie rynku a wzrost zainteresowania konsumentów = wzrost popytu. Oczywiście jak ze wszystkim zawsze znajdą się jednostki chcące podważyć tą ideę. Dlaczego ? Dla zasady (Tango, Mroczka). Wydaje mi się że w tej tabace nie chodzi tyle o smak jagodowy, no tabaka do nosa przecież musi jakoś wyraźnie pachnieć, czymś zachwycać. Chodzi o sam pomysł połączenia konserwatywnego i nowoczesnego myślenia. Blenderom z Toque udało się to ? Oceńcie sami.
Suchość typowa jak na anglika, kolor ‘pikny kremowy’ jak dla mnie to wzorzec koloru brązowego. Jak w Serves k. Paryża przechowywany jest wzorzec kilograma, tak w Berwick upon Tweed winien być przechowywany wzorzec koloru brązowego. Szalone ? - by to jednostka decydowała o tak wartościowych decyzjach ? Mam dwa argumenty za swoją tezą : jednostka też może zmienić świat: Hitler, Stalin, Wojtyła, Aleksander Wielki, Nobel, Darwin, Kopernik, Gandhi, Matka Teresa. Nie warto o tym zapominać że to my jako jednostki, jako ludzie i populacja decydujemy co np., jest modne, co wypada, a czego nie wypada. Kulturę tworzą ludzie.
Ehh.. więcej w tym własnych myśli niż opisów tabaki, ale tak też bywa. Serwis istnieje by wymieniać poglądy a ja swoje prezentuje. Ludzie przez to nie wyjdą przecież na ulice, „a ten cały cyrk nie spłonie”.
Reasumując: Toque oferuje nam 10g rozmyślań, szczyptę nowej idei, zapaszek futuryzmu, otoczkę miłą dla oka. W zamian oczekuje niewiele, bardzo niewiele, a jednak coś niepodważalnie cennego: czasu, ta tabaka potrzebuje czasu. Nie po to by dojrzeć w szufladzie, i nie po to by do niej dojrzeć. Potrzebuje spokoju przy spożywaniu. Chwili relaksu, czas jest bezcenny, i czasu nigdy nie cofniemy. A jak mamy wybór jak spędzić swój czas: oglądając tefałen czy zasiadając z Toque wybór bynajmniej dla mnie staje się oczywisty. Byście później nie narzekali że nie macie czasu, wszak wasza godzina trwa tyle samo co godzina Bolta czy Bartka Kurka.
„Nowa k o n w e n c j a już się tworzy” (Trakt moralny, Miłosza)
Panowie! Zdrowie Pań!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- nowa idea
- połączenie starego z nowym
- do przemyślenia.
Minusy Tabaki
- zapycha nos
- strasznie sucha
- pierwszy zapach: zamrożone jagody.
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or