redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Viking Spear
The Viking
by Nitzo     Luty 06, 2012    
(Updated: Luty 18, 2014)
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Łagodniejsze oblicze Normana

Minęły już dwa lata odkąd tabaki marki Viking na stałe wpisały się do mojej „tabacznej diety”, dziś są już powszechnie dostępne, można je nabyć w kilku internetowych sklepach czy na allegro. Jako wielbiciel tabak ciemnych dwa lata temu zakupiłem Vikingi Dark i Brown, dziś trzymam w ręku ich krewniaka- Vikinga Spear, nieco upraszczając można powiedzieć, że jest to Viking Brown wzbogacony o nutę mięty zielonej. Niewątpliwie dla wielu tabaczarzy pierwszym skojarzeniem na słowa-klucze ciemna tabaka paryska + mięta będzie Wild Duck od Samuela Gawitha. Skojarzenie jak najbardziej poprawne, powiem szczerze, że spodziewałem się podobnej tabaki, jednak myliłem się- ale nie uprzedzajmy faktów.

Omawiana tabaka zapakowana jest w solidną, 25 gramową puszkę. Nie straszne jej ni wstrząsy, ni lekkie uderzenia. Jest praktyczna i fenomenalnie pozwala zachować tabace świeżość. Jest to jedno z lepszych opakowań tabacznych jakie trzymałem w rękach. Na etykiecie przedstawiony jest rogaty hełm (błąd historyczny, wikingowie praktycznie nie używali takich hełmów), jest tam również ostrzeżenie o szkodliwości i nazwa. Przy nazwie warto zatrzymać się na dłużej, bardzo podoba mi się gra słów jaką tu zastosowano (ang. spear= włócznia), nazwa tabaki dobrze koreluje się z nazwą marki, jest to na tyle ciekawa nazwa, że postanowiłem nabyć tę tabakę i jej spróbować, jednocześnie jest na tyle jasna (ang. spearmint= mięta zielona), że nie pozwala mieć wątpliwości co do tego czego możemy się spodziewać po tabace.

Barwa tabaki- ciemny brąz, zmielenie pomiędzy drobnym a średnim, dość wilgotna jak na tabaki pochodzące z Wysp Brytyjskich. Lekko pachnie amoniakiem i tytoniem. Uwaga: jest bardzo mocna pod względem zawartości nikotyny. Gdzieniegdzie w proszku można dopatrzeć się bardzo nielicznych ziarenek w innym kolorze. Jest dość puszysta w dotyku.

Jako się rzekło myślałem, że będzie to klon Dzikiego Kaczora, ba nawet po pierwszym zażyciu utwierdziłem się w tym przekonaniu, kolejne zażycia przyniosły jednak zrozumienie. Podstawową różnicą pomiędzy tymi tabakami jest fakt, iż w Wild Duck użyto mięty pieprzowej, a w przypadku Vikinga Spear łagodnej, słodkiej mięty zielonej. Tabaki różnią się też w warstwie tytoniowej. Wydawałoby się, że wspomniana różnica w miętach to nic takiego, przecież w Wild Duck mięta była tylko dodatkiem, podkreślała wytrawny, świetny tytoń a’la KB! Tutaj jest podobnie mięta też służy tylko uwypukleniu tytoń i jest ciekawym dodatkiem „smakowym”. Jednak różnica w miętach ma o tyle duży wpływ na odbiór całości, żę WB nie była tabaką słodką, wręcz polecałem ją osobom, które odbiły się od Elmos czy Firedance ze względu na słodycz, zaś mięta w Vikingu Spear jest słodziutka, jak to mawia W. Cejrowski „słodziusia”. Jest świetnym dodatkiem do tytoniu, pozwala się nim cieszyć i jednocześnie go nie przesłania, można powiedzieć że w naszym nosie odbywa się taniec aromatów, raz czujemy silniejszy zapach delikatnej i słodkiej mięty, a raz bezkompromisowy, ciemny tytoń. Mówiąc o tytoniu użytym do produkcji tej tabaki nie wypada nie wspomnieć o pewnych nutach dymnych, o akcentach skórzanych. Podobnie jak w Vikinga Brown tak też aromat tytiu w opisywanej tabace mogę porównać do dymu z ogniska czy z kominka. Występują tu też zapachy budzące skojarzenia ze starym drewnianym budynkiem. Zażywając tabakę będącą tematem dzisiejszej recenzji czuję się jakbym otwierał dawno zbutwiałą skrzynię i w środku zastał kilogramy świeżej mięty. Pomimo obecności nut miętowych nie mogę powiedzieć, żeby Viking Spear był tabaką orzeźwiającą, bo pierwsze skrzypce gra tu ciemny tytoń, to prawda że aromat mięty jest dość silny, czasem ostry jak tytułowa włócznia, jednak zachowano w tym przypadku dobre proporcje.

Można w tym momencie zadać pytanie, czy Viking Spear jest lepsza od SG Wild Duck? Tylko po co zadawać takie pytanie! Obie są świetne i obie są inne, podobieństwo w bazie tytoniowej i różnica w mięcie, czyż to nie wspaniałe? Dla każdego coś miłego. Pragnę delikatnej, stonowanej słodyczy? Viking Spear! Pragnę czegoś wytrawnego, mniej krzykliwego? Dziki Kaczor! Moim zdaniem warto spróbować obu i wyrobić sobie na tej odstawie własny osąd (podobnie jak z Vikingami Dark, Brown a SG Kendal Brown).

Pozostaje mi tylko polecić Vikinga Spear, to ciekawy mariaż dwóch klasycznych dla tabaki aromatów, mięty i tytoniu, ale jakże udany mariaż! Powiem szczerze, że czekam aż wyjdzie tabaka sygnowana marką Viking, która będzie połączeniem tytoniu Vikinga Dark, słodkiej mięty zielonej i zapachu jakiegoś mocnego cytrusa- chociażby limonki, ale blenderzy mogliby użyć tu również geranium.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+Świeża mięta
+Mocny, wyraźny tytoń
+Puszysty, dość wilgotny proszek
+Świetna puszka

Minusy Tabaki
+/- Dość mocna pod względem nikotyny
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or