redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Packard's Club Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.6 (87)
81862   0   1   0   0   33

Recenzje użytkowników

4 reviews with 3 stars

87 reviews

 
(56)
 
(27)
 
(4)
2 stars
 
(0)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.6
 
4.6  (87)
 
4.7  (87)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
4 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 4  
 
Sortowanie 
 
Ocena ogólna 
 
3.1
Ocena smaku 
 
3.0
Ocena opakowania 
 
3.5

PACKARD'S CLUB

Patrząc na oceny tego wyrobu, kupowałem Packards'a z wielkimi nadziejami. Marzyłem sobie o cudownych cytruskach, czymś lekkim.
Zacznijmy od opakowania. Mamy tu do czynienia z niestandardową tabakierką w kształcie nerki. Widzimy dozownik który jednak nie zawsze chce dozować tak jak chcemy. Raz leci więcej tabaki, raz mniej. Owszem, jak porządnie wstrząśniemy powinno być okej, mimo wszystko jest przekombinowana.
Tabaka jest średnio zmielona, niezbyt wilgotna (jak na Poschla), kolor jasny brązowy. Przystąpmy więc do konsumpcji. Pierwsze co nas uderza to metol. Za dużo mentolu. Próbuję się doszukać cytrusów, ale nie umiem. Kończę już opakowanie, a dalej ciężko mi się doszukać tych cytrusów. No, może gdzieś w oddali.. Są one jednak zagłuszone mentolem. I to nie mentolem z, przykładowo, Medicated No.99 tylko tym niezbyt tolerowanym przeze mnie Poschlowskim. Jak pierwszy raz spróbowałem tą tabakę przyszedł mi na myśl Red Bull. A to nie jest dobrze.
Podsumowując, nie tego się spodziewałem. Może i Packard's orzeźwia, ale nie przypadł mi do gustu. Zawiodłem się na nim.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-orzeźwia
Minusy Tabaki
-nieprzyjemny mentol
-prawie nie czuć cytrusów
-denerwujący dozownik
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
3.0
Ocena smaku 
 
3.0
Ocena opakowania 
 
3.0

"Róże miłości najchętniej przyjmują się na grobach"

Jeżeli jest coś, co mnie irytuje w środowisku tabaczarzy, to zbyt lekkie rozdawanie wysokich ocen produktom słabym lub przeciętnym. Jeśli tabaka smakuje, to dostaje z automatu 4/5 lub 5/5 co jest oceną niesprawiedliwą, bo jeśli jakiś wyrób Pöschla dostaje 4,5/5 to jak to się prezentuje przy choćby Elmo's Reserve, które według tej skali jest tylko pół gwiazdki lepsze?

Packarda kupiłem już dawno, w początkach tabaczenia, gdzie jeszcze nie wiedziałem wielu rzeczy i nie przypuszczałem nawet jak wspaniałe aromaty mają do zaoferowania inne tabaki. Jednak już wówczas miałem za sobą pierwszą puszkę Firedance.

Opakowanie zasługuje tu wyjątkowo na osobny akapit.

Nigdy nie byłem i nie będę fanem plastikowych pudełek - snuff zawsze w nich jest wysuszony, aromat zwietrzały a dozowanie niewygodne. Jeśli ktoś chce polemizować z tym faktem, to niech kupi dwie identyczne tabaki choćby Samuela Gawitha i porówna aromat, kolor i wilgotność tabaki z puszki z tą z plastikowego pudełka.

Tutaj pudełko wcale nie jest najgorsze pod względem szczelności, niestety jest mocno przekombinowane i na dłuższą metę mocno irytujące. Specjalny mechanizm, który miał ułatwiać dozowanie snuffu podoba się przy pierwszym zażyciu. Później niestety okazuje się, że często trzeba kombinować nie raz i dwa, by dostać się do tabaki. Czasem nasypie się od razu właściwa porcja, jednak częściej trzeba się naprzesuwać dozownikiem, trząść pudełkiem i irytować się. Na dłuższą metę opakowanie drażni - przynajmniej mnie. Myślę, że będzie irytowało każdego fana zażywania szczyptami z puszki.

Aromat. Pierwszy Pöschl z przyjemnym aromatem. Róża i cytrusy są tu faktycznie wyczuwalne a nie zduszone nadmiarem mentolu. Jednak mentol tutaj jest a mogłoby go nie być, albo mógł być w ilości symbolicznej. Sam aromat jest dość płaski. W zasadzie to tylko róża z cytrusowym dodatkiem i mentolem, którym Pöschl nie umie się posługiwać.

Według mnie, to dobry snuff jak na Pöschla - pewnie jedna z lepszych ich tabak. To jednak średniak w porównaniu z masą innych wyrobów i pewnie większość ludzi po zapoznaniu się z innymi tabakami wyższej półki zapomni szybko, że taka firma jak Pöschl w ogóle istnieje. Spróbować można, wielu tabaczarzy ją chwali i lubi. Na mnie jednak wrażenia nie zrobiła i pewnie, gdybym dostał ją w prezencie, leżałaby w szufladzie i wysychała, bo nie miałbym na nią ochoty.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+ dobry snuff od Pöschla
Minusy Tabaki
- snuff od Pöschla :)
- przekombinowane opakowanie, które częściej irytuje niż cieszy
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Marzec 26, 2013)
Ocena ogólna 
 
2.8
Ocena smaku 
 
2.5
Ocena opakowania 
 
4.0

Packard's club (?) snuff

Kolega Bonczi niedawno napisał w swojej recenzji Pacard's Club Snuff, że jest miło zaskoczony tym produktem Poschla. Ja niestety jestem zaskoczony niemiło.
Przed jej zakupem przeczytałem wiele pozytywnych opinii, dlatego bez dłuższego zastanowienia w pobliskiej trafice kupiłem 6,5g tej tabaki za dość wygórowaną cenę.

Tabakierka na pierwszy rzut oka bardzo estetyczna, wypolerowany na błysk brązowo-czerwony plastik. Złoty napis "Packard's" a pod cienką linią białe "club snuff" - wygląda bardzo elegancko i stylowo. Kojarzy mi się z elitarnym klubem angielskich dżentelmenów. Na rewersie naklejka z nazwą producenta i ostrzeżeniem o szkodliwości. Tabakiera jest płaska o lekko wygiętym kształcie i zaokrąglonych rogach, dobrze leży w dłoni. Aby dostać się do zawartości trzeba przesunąć biały suwaczek, który zamiast odsłaniać otwór (jak w bernardynkach) wysuwa przezroczysty dozownik z kosteczką tabaki. Maksymalna ilość jaka wypadnie z dozownika wystarczy akurat aby zażyć do obydwu dziurek nosa. Przy odrobinie wprawy można dawkować mniejsze porcje, jednak jest to łatwiejsze w tradycyjnych tabakierkach z otworem. Mechanizm jest bardzo przemyślny, nigdy nie wysypie się za dużo ale to i tak jest nieistotne przy typowej dla produktów tej firmy wilgotności. Ciekawe jak by się ten sposób dozowania sprawdził przy tabakach sypkich?

Packard's ujawnia swój aromat już przy powąchaniu zamkniętej tabakiery (czyżby nie była zbyt szczelna). Wyraźnie wyczuwalny mentol i lekkie cytrusy. Po zażyciu mentol jest jeszcze wyraźniejszy a w pierwszej chwili zabija wszelkie inne aromaty. Choć liczba mnoga jest raczej zbędna bo jedynym aromatem poza mocnym mentolem są cytrusy. Czasami wydawało mi się, że czuję różę ale nie jestem tego pewien, raczej jej tam nie ma. Niestety nie ma też tytoniu, co moim zdaniem jest dużą wadą. Za to niewątpliwą zaletą jest trwałość zapachu, utrzymuje się na prawdę długo, z czasem mentol słabnie a cytrusy stają się mocniejsze. Zapach utrzymuje się nawet po oczyszczeniu nosa.

Skoro omówiłem już opakowanie i samą tabakę skąd zatem moje rozczarowanie tym produktem? Poschl przez nazwę i tabakierę sugeruje tabaczarzom pewną elitarność tego produktu. Można by się spodziewać jakiegoś nawiązania do klubu dla dżentelmenów. Kiedy o tym myślę w mojej wyobraźni pojawiają się skórzane fotele i zasiadający w nich mężczyźni w doskonale skrojonych garniturach, palący fajki lub cygara i rozprawiający na poważne (albo przynajmniej "męskie") tematy. Spodziewał bym się więc wyczuwalnego smaku tytoniu w tej tabace. Zamiast tego mamy tylko cytrusy i mentol. Te zapachy są bardziej kobiece, kojarzą mi się ze świeżością wiejskiego powietrza, nijak nie pasują do gęstej atmosfery elitarnego klubu. Gdybym miał użyć jakiegoś porównania to tabaka Packard's jest jak piękna, młoda dziewczyna wpuszczająca świeże powietrze do pustych pokoi tegoż wyimaginowanego klubu. Z tytoniowymi poważnymi dżentelmenami się nie spotka, oni przyjdą wieczorem, ona wietrzy pomieszczenie z rana. Pomijając dysonans między tabakierą a zawartością, tabaka ta przede wszystkim rozczarowuje swoją przeciętnością.

Tabaka Packard's nie jest zła, mogę powiedzieć, że jest dobra ale mnie ani trochę nie zachwyciła. Może dlatego, że cenię sobie w tabace wyczuwalny tytoń? Warto jednak czasem przewietrzyć ciężką tytoniową atmosferę.

P.S.
Po dzisiejszej refleksji nad Kloster Andechs (inną "podrasowaną mentolówką" od Poschla) obniżam ocenę smaku o 1 gwiazdkę. Tak jak dobry nauczyciel stara się oceniać uczniów sprawiedliwie i nie stawiać różnych ocen za to samo osiągnięcie, tak też recenzent nie powinien nierówno oceniać tabak podobnych. Tak więc, obydwie w ocenie smaku oceniam na środek skali - 2,5 - średniaki.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+ Estetyczna tabakiera
+ Dobrze odświeża
+ Dobrze połączone aromaty cytrusów i mentolu
+ Trwałość i intensywność smaku
Minusy Tabaki
- Zgrzyt między zawartością a opakowaniem
- Tabakiera nie trzyma aromatu
- Dozowanie ciekawe ale mało praktyczne
- Niewyczuwalny tytoń
- Nieco za mocny mentol
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Luty 06, 2011)
Ocena ogólna 
 
3.4
Ocena smaku 
 
3.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Packard's Club Snuff - Tabaka niecodzienna, dostępna jedynie na allegro czy w zagranicznych sklepach internetowych. Magiczny cytrusowy proszek z lekką nutą róży oraz dominującym dosyć ostrym aromatem mentolu. Tabakiera, w której jest ukryty, stworzona jest z nieco większa precyzją niż w bratnich tabakach Pöschla, wzbogacona jest bowiem w aplikator dzięki, któremu jesteśmy w stanie sami dokładnie wybrać ilość tabaki, którą wysypiemy na rękę. Aby tabaka znalazła się w aplikatorze należy oddać kilka lekkich puknięć w tabakierę tak aby zawartość zsunęła się z góry prosto do plastikowego pojemniczka z dziurką. Cała konstrukcja wydaje się być jednak mało solidna i potrafi strzelić między palcami po mocniejszym dociśnięciu. Szata graficzna znajdująca się na awersie bardzo ładnie prezentuje się na bordowej tabakierce. Widnieje tutaj złote logo Packard's wraz z godłem Pöschla w koronie, całość podkreślona jest białym paskiem, pod którym znajduję się także dopisek "Club Snuff" pisany białą czcionką. Tabakiera jak na ten produkt wygląda jednak zbyt ładnie. Trzymając ją w ręku czujemy się niczym członek jakiegoś klubu golfowego noszący w swej marynarce właśnie Packard'sa. Zawartość niestety nie wypada już tak dobrze jak można się było spodziewać, cytrusy oraz róża wydają się zbyt słabe aby przebić się przez lekko piekący mentol. Tabaka ta wydaje się być bezpłciowym efektem mieszanki. Konsystencja jak w przypadku innych tabak Pöschla takich jak Gawith Apricot czy Ozony Cherry, średnio zmielona ciemnobrązowa. Osobiście nie przypadła mi zbytnio do gustu, ale to pewnie dlatego, że jestem raczej fanem schmalzlerów niż wyrobów Pöschla z dodatkiem mentolu chociaż nie powiem, że nie lubię żadnej mentolówki. Opakowanie jestem w stanie ocenić na 5 mimo drobnych niedociągnięć takich jak stabilność konstrukcji, aromat w moich oczach a raczej nosie wypadł słabo, tylko na 3. Ocena ogólna to słabe 4.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-
Minusy Tabaki
-
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
4 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 4