redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Packard's Club Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.6 (87)
81862   0   1   0   0   33

Recenzje użytkowników

87 reviews

 
(56)
 
(27)
 
(4)
2 stars
 
(0)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.6
 
4.6  (87)
 
4.7  (87)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
87 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
« 1 2 3 4 5 6 ... » 
Sortowanie 
 
(Updated: Grudzień 20, 2012)
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Pajda chleba

Podjęłam już raz żałosną próbę wypowiedzenia się na temat tej tabaki (wideo recenzja) i wiem, że wiele nie powiedziałam. Teraz postanowiłam to naprawić.
Wielu z Was zdążyło już pewnie zauważyć jak gorącym uczuciem pałam do wyrobów Poschla, więc można się spodziewać, że i tej tabace się oberwie… Ale nie tym razem. Packard’s Club Snuff dał mi inne, lepsze spojrzenie na Poschlowskie „dzieła”. Wspomniałam kiedyś, że dobre Poschle są zapewne wynikiem jakiegoś straszliwego błędu, którego do tej pory potomkowie pana Alojzego gorzko żałują, jednakowoż mnie bardzo te pomyłki cieszą.
Naczytałam się wiele o Packard’się i byłam go bardzo ciekawa. Gdy tylko znalazłam go u Taganzy, natychmiast go zamówiłam. Kosztował 10 zł, wkrótce miałam się przekonać czy tego pożałuję… Kiedy w końcu listonosz przyniósł mi paczuszkę, moim oczom ukazała się tabakierka, jakiej dotąd nie widziałam… Ma dość ciekawy kształt… pajdy chleba, ładny bordowy kolor i nadający tabakierze ekskluzywności złoty napis. 6,5 gramowe pudełeczko z dziwnym suwaczkiem. W rzeczy samej, dziwnym, niespotykanym w innych tabakierkach. Niesamowicie niewygodny, wymaga specjalnej techniki machania ręką i ubijania kosteczki w specjalnym dozowniku, umieszczonym na końcu suwaczka. Oczywiście rzadko udaje mi się to dobrze zrobić i w rzeczywistości w mojej anatomicznej tabakierce lądują skrajnie małe lub niemiłosiernie duże ilości tabaki. Projektanci nie musieli się aż tak popisywać, ale doceniam ich chęć wykazania się.
Smak, smak, smak… kurna, no, Packard’s jest naprawdę dobry! Chciałabym zbesztać go chociażby za to, że jest w nim mentol, ale o ironio, on nawet tam pasuje i nie morduje bezlitośnie innych aromatów. Próbowałam dziś po raz pierwszy Gardo Café i gdy tylko mój luby zdjął z niego taśmę, poczułam cudowny zapach kawy i mlecznej czekolady, jednak po zażyciu od razu zmiażdżył mnie mentol, a w Packardzie jest odwrotnie- Najpierw oszałamia mentol, a w nosie jest tylko lekko wyczuwalny. Pomijając już kwestię mentolu, w nosie mam przyjemny chaos znanych mi aromatów, które na początku ciężko mi odróżnić. Mimo iż walczę z Packard’sem od września, wciąż nie jestem w stanie dokładnie określić jego zawartości. Kojarzy mi się z podrzędną podróbką Kownoera pomieszaną z J.&H. Wilson Medicated No 99. Jakieś kwiaty, róża (tak, wiem, to też jest kwiat) i cytrusy podkreślone delikatnym mentolem. Tabaka jest drobno zmielona, jasnobrązowa i średnio wilgotna, jest subtelna, bardzo kobieca, nie czuć w niej tytoniu, spływ jest dość nieprzyjemny, ale można go przeboleć. Cóż więcej powiedzieć? Do tabakierek ludzie i próbujcie Packards’a, bo warto. :)

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Dobry Poschl
- Nienachalny mentol
- Ciekawy aromat
Minusy Tabaki
- Nieporęczny dozownik
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Luty 12, 2014)
Ocena ogólna 
 
4.2
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Ekskluzywność połowiczna

Jedna z najpiękniejszych tabakierek jakie widziałem i jakie posiadam w swojej kolekcji. Wielu narzeka na dozownik. Fakt, nie jest on zbyt praktyczny i czasem trzeba trochę popukać w tabakierę, aby szufladka zapełniła się w całości, ale dla mnie nie jest to minus. Plus należy się za pomysł, bowiem Pöschl stworzył coś niepowtarzalnego. Wymierzone ilości "cegiełek" tabaki są według mnie odpowiedniej wielkości, ale to akurat jest kwestia względna, bo przecież każdy zażywa różnej wielkości kopczyki. Tak więc kwestia opakowania jest dla mnie jasna - piękne wykonanie, tabakierka o lekkim zabarwieniu ekskluzywnym, nadruk również ładnie się prezentuje. Małe problemy z dozowaniem nie przysłaniają zalet, choć osobiście wolałbym tradycyjną zatyczkę, ale tak jest przynajmniej oryginalnie. Zresztą parę manualnych ćwiczeń przed zażyciem z pewnością nie zaszkodzi:)

Packard's Club jest tabaką o typowo pöschlowskiej konsystencji - średnia wilgotność i zmielenie. Dla mnie niemal idealna (choć wolę "angliki"), proszek zatrzymuje się w nozdrzach, roztaczając dany aromat, pozwalając nam cieszyć się nim jak najdłużej (w tym przypadku dość długo).

A z czym mamy tu do czynienia odnośnie aromatu? Chyba po tylu recenzjach nikt nie ma co do tego wątpliwości. Mentol i cytrusy grają w tym niemieckim spektaklu pierwszoplanowe role. Mentol uderza w śluzówki dość mocno na samym początku, ale wespół ze wspomnianym już cytrusowym posmakiem. Wyobraźmy sobie upalny dzień, a my trzymamy w dłoni szklankę zapełnioną po brzegi cytrynową lemoniadą z dużą ilością kostek lodu. Spragnieni, wychylamy duży łyk napoju. Na początku odczuwamy silne ukłucie chłodu, niemalże ból połączony z orzeźwieniem, po czym nastaje chwila, gdy możemy delektować się właściwym smakiem. Z Packard's Club jest podobnie. Jednak w tabace Pöschla kwaskowatość cytrusów jest zarazem lekko cukierkowa, ale nie mdląca. Choć na dłuższą metę potrafi takowa być, tak że nie polecam jej do codziennego stosowania po kilka razy. Jeśli zażyjemy ją raz na jakiś czas, wtedy z pewnością docenimy jej walory. Wielu pisało o jej zaletach ujawniających się po dłuższym czasie leżakowania. Będę musiał na to poczekać, bo w chwili gdy piszę te słowa, mój egzemplarz jest w miarę świeży. Podejrzewam, że kwestia jest podobna jak w przypadku Honey Menthol WoSa. Pożyjemy, zażyjemy, zobaczymy. Wspominano też o aromacie róży, ja póki co się go nie doszukałem, ale Bóg mi świadkiem, będę szukał, choćbym miał pokaleczyć się kolcami. Jeśli chodzi o tytoń, to nie ujawnia on swego oblicza zbyt wyraźnie.

edit: Po kilku miesiącach mogę podzielić się nowymi spostrzeżeniami. Tabaka przeleżała trochę, ciut zwietrzała, zyskała nieco inne oblicze. Mentol spuścił z tonu, nie wita już uderzeniem, choć nadal jest, wyciszony, skromny. Cytrusy nadal przyjemnie łechcą nozdrza, może już nie z tym początkowym pazurem i kolorytem, ale nadal radują. Podobnie jak Nitzo, dopiero po czasie mogłem cieszyć się aromatem róży, który na początku gdzieś mi umykał, a może raczej nie mógł się przedrzeć. Teraz jestem pewien - róża jest i ma się dobrze. Miłe odkrycie. Czas pomógł również tytoniowi wyjrzeć zza węgła, czujemy ten surowy charakter. Tabaka trochę "dorosła" i "spoważniała"... ale to nadal Packard's Club. Ot, taka mała metamorfoza, skalpel czasu.

Reasumując, cóż ja mogę powiedzieć... Cenię sobie produkty Pöschla (oczywiście nie wszystkie) i nie będę się z tym krył. Packard's przez wielu wychwalany pod niebiosa, może i słusznie, ale według mnie czegoś tu zabrakło, może głębi, może cytrusy są zbyt kwaskowate, może słodycz jest zbyt nużąca na dłuższą metę... a może po prostu się czepiam. Mimo wszystko uważam ten produkt za tabakę solidną, dość przemyślaną w swej prostocie, orzeźwiającą, ubraną w ekskluzywną szatę. Produkt godny polecenia dla tabaczarzy ceniących sobie owocowe, orzeźwiające aromaty w akompaniamencie mentolu, a niekoniecznie stricte tytoniowe tabaki. Ja jestem z niej zadowolony - świetnie smakuje, a tabakierka niezmiernie cieszy oko. Jeden z najbardziej charakterystycznych produktów ze stajni Pöschla. I tak już chyba zostanie po wsze czasy...

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Wyraźny aromat cytrusów
- Ukryta róża
- Orzeźwienie
- Jedyna w swoim rodzaju tabakierka
- Trwałość aromatu
Minusy Tabaki
- Cena
- Dla niektórych - przekombinowany dozownik
- Nie do codziennego zażywania
- Może trochę zbyt nachalny mentol
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Lipiec 31, 2012)
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Zespół Pacardsa

Pacard’s Club dotyczy pewne zjawisko – możnaby powiedzieć, że ma własny „klub” i określić to zjawiskiem „Pacardsa”. Nazwa i cały „nurt piątkowania” tego wyrobu pasują do siebie niemal idealnie.
Genezy tego wszystkiego doszukiwali się różni ludzie – nie chodzi o psychologów zajmujących się modą, ani podobnymi zjawiskami. Chodzi mi o tabaczną społeczność.
Podawane powody to cechy… „morfologiczne” i smakowe samej tabaki, a także jej pochodzenie (Poschl Tabak). Do tego dochodzi cena (wysoka!) i ślepe powielanie ocen.
Według mnie… Tabaka jest dobra. Jaka to zaraz opiszę – najpierw warto wspomnieć, że dobrze wpasowuje się w gust polskich tabaczarzy swoimi cechami. Proponuje nową jakość Poschl’owego typu… A w zasadzie ustala i pozostawia w samopas. Porównując Pacards’s Club do Ozony Cherry, Gawith Apricota i ogólnie rzecz biorąc, tzw. „podstawki poschla” łatwo stwierdzić, że to ten sam typ, ale zarazem zupełnie inna jakość.
Cena i opakowanie dopełnia tylko poczucia elitarności i wyjątkowości tej tabaki.
Szkoda tylko, że więcej tak dobrych tabak nie proponuje się ludziom.

Zmielenie typowe dla Poshla – grube i koloru ciemnobrązowego. Możnaby powiedzieć, że jest trochę lepkie – lubi się lepić do samej siebie i do rąk. Nie jest to raczej zaskoczeniem – zna to każdy i większość Polaków przywykła właśnie do tego.
Tabakierka – bura, a w zasadzie bordowa (czerwono – brązowa :) ) „nera”. Z początku wydawała mi się bardziej wątła, niż smukła, ale jest w sam raz. Ładna i poręczna naznaczona przyjemnym dla oka logo.
Problemem jest tutaj pewna innowacja – zdania wobec niej są podzielone. Mam wrażenie, że ludzie, którym odpowiada „smak nowoczesności” skłaniają się ku temu elementowi, a opozycja – nie. Chodzi o dozownik. Rzecz w sumie nie jest wielce istotna, ale według niektórych nieporęczna… A z kolei zdaniem innych właśnie ułatwiająca „dozowanie”. Niekwestionowaną wadą jest to, że tabakiery za pomocą samego dozownika nie da się opróżnić do cna (choć podobno da się ją otworzyć w przeciwieństwie do wielu innych tabakier Poschla – czekam na info w komentarzach).
Jak dla mnie zbędne udziwnienie – ciekawe o ile ona podnosi cenę produktu.
Właśnie… Najtańszy Pacard’s Club (czyli 6,5g) kosztuje 9,50zł (w Internecie nie znalazłem tańszego, niż 9,60zł). Co prawda w porównaniu do Kensingtona (10zł za 7g) jestem nawet zadowolony.
Nie sądzę, żeby był to problem – tabaka to ogólnie tania używka.

Smak – sedno każdej tabaki. Mentol, cytrusy i róża. W porównaniu do „podstawki Poschla” jest to wręcz wyrafinowane. Nie boję się tego określenia mimo, że całokształt jednym słowem opisałbym jako „oranżadkę”.
Czuć, że wszystkie składniki mają lepszą jakość. Mentol jest delikatniejszy i nie przytłacza w takim stopniu – pełni tu rolę „bąbelków”. Cytrusy są lekko złagodzone przez różę, która trochę urozmaica ich jednolity ton.
Całość utrzymuje się w nosie przeciętną długość czasu blednąc trochę – na końcu jest już tylko mentol.
Tytoń? Jaki tytoń, panie…

Całość nie powala, ale tworzy miłą, wyraźną, lekką kompozycję. Dobra odskocznia i miła odmiana dla nosa. Warto się zapoznać z tym produktem – dla miłośników Poschla na pewno będzie to numer jeden.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- orzeźwiająca
- lekka
- smaczna
- tabakiera z dozownikiem
- Poschl lepszej jakości
Minusy Tabaki
- tabakiera z dozownikiem
- cena
- nie powala
- powielony "pomysł" w wersji "ekskluzywnej".
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Październik 18, 2012)
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

PACKARD'S CLUB

Packard’s Club to jedna z niewielu tabak, którymi może pochwalić się Poschl. Posiadam wersję na tak zwanych niemieckich blachach. Każdy pewnie na początku pomyśli:” ehhh… Poschl, pewnie znowu mdły mentol i slaby smak aromatu pomocniczego…”. Otóż nie! Sam bardzo się bałem tej tabaki, ale muszę przyznać, że jestem mile zaskoczony. Tak samo zostałem mile zaskoczony z Ozonką President oraz Beyern-Prisem, ale nie teraz o nim mowa, na jego recenzje przyjdzie jeszcze czas.
Wracając do Packard’sa Club- jest to tabaka, moim zdaniem bardzo dobra, chociaż z kilkoma małymi wadami. ale o tym za chwilę. Skupmy się na razie na walorach smakowych . Na top 25 Snuff, naszym ukochanym serwisie, jest napisane, że jest to tabaka cytrusowa. Moim zdaniem nie do końca . Zaraz po wciągnięciu tabaki czujemy (wyjątkowo jak na Poschla ) miły, delikatny, nienachalny mentol. Zaraz jak nabieramy powietrza po snuffie rozchodzi się po nosie intensywna mgiełka owocowa, nie jest ona sztuczna tak jak w innych produktach tej marki, tylko czysta i naturalna, a wszystko to ładnie podkreśla aromat róży rozchodzący się majestatycznie po naszych nozdrzach. Jeśli chodzi o konsystencję, tu też byłem mile zaskoczony. Tabaka nie jest topornie zmielona, tylko dość drobno, barwy jasny brąz, o średniej wilgotności. Pasuje coś teraz powiedzieć na temat tabakierki. Do tej pory nie miałem przyjemności dawkowania sobie tabaki z takiej tabakiery. Z tego typu rozwiązaniem spotykam się po raz pierwszy.
Tabakierka nie jest standardowa dla tej marki, jest lekko wygięta. Szata graficzna to tylko skromny stylowy, złoto-biały napis „Packard’s Club Snuff”. Pudełeczko jest czerwonego koloru. Po lewej stronie tabakiery widnieje dość spory biały suwaczek. Ktoś pomyśli: ,,Zastosowanie jak w Bernardach albo Samuelach Gawitach”. Wcale nie. W górnym lewym rogu znajdziemy plastikową szybkę. Jeśli przesuniemy suwak do samego końca, z tabakierki wysunie się dozowniczek z magicznym proszkiem. Mam mieszane uczucia co do tego dozownika. Sporo czasu zajęło mi przyzwyczajenie się do niego, ale gdy tylko się z nim oswoiłem przestał na mnie robić jakieś szczególne wrażenie. Jedyne moim zdaniem wady tego produktu to zbyteczny mentol i ten dozownik, ale jak to ja, lubię się czepiać detali.
Podsumowując jest to produkt bardzo dobry i wyjątkowy, wielu raczej nie wprowadzi w stan zachwytu, ale mi się bardzo podoba i polecam go każdemu . Bardzo dobry dla kogoś kto zaczyna przygodę z tabaką. Nabyłem tą tabakę w cenie 10zł za 6,5 gram, ale naprawdę warto dać nawet 15 zł. To ode mnie na tyle, Wasze zdrowie. Pozdrawiam. Snuff!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Polschl wysokiej jakości
- Cytrusy i róża
- Innowacyjna tabakierka
- Nienachalny mentol
Minusy Tabaki
- Dla niektórych dozownik
- Nadal troszeczkę za dużo mentolu
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Marzec 26, 2013)
Ocena ogólna 
 
2.8
Ocena smaku 
 
2.5
Ocena opakowania 
 
4.0

Packard's club (?) snuff

Kolega Bonczi niedawno napisał w swojej recenzji Pacard's Club Snuff, że jest miło zaskoczony tym produktem Poschla. Ja niestety jestem zaskoczony niemiło.
Przed jej zakupem przeczytałem wiele pozytywnych opinii, dlatego bez dłuższego zastanowienia w pobliskiej trafice kupiłem 6,5g tej tabaki za dość wygórowaną cenę.

Tabakierka na pierwszy rzut oka bardzo estetyczna, wypolerowany na błysk brązowo-czerwony plastik. Złoty napis "Packard's" a pod cienką linią białe "club snuff" - wygląda bardzo elegancko i stylowo. Kojarzy mi się z elitarnym klubem angielskich dżentelmenów. Na rewersie naklejka z nazwą producenta i ostrzeżeniem o szkodliwości. Tabakiera jest płaska o lekko wygiętym kształcie i zaokrąglonych rogach, dobrze leży w dłoni. Aby dostać się do zawartości trzeba przesunąć biały suwaczek, który zamiast odsłaniać otwór (jak w bernardynkach) wysuwa przezroczysty dozownik z kosteczką tabaki. Maksymalna ilość jaka wypadnie z dozownika wystarczy akurat aby zażyć do obydwu dziurek nosa. Przy odrobinie wprawy można dawkować mniejsze porcje, jednak jest to łatwiejsze w tradycyjnych tabakierkach z otworem. Mechanizm jest bardzo przemyślny, nigdy nie wysypie się za dużo ale to i tak jest nieistotne przy typowej dla produktów tej firmy wilgotności. Ciekawe jak by się ten sposób dozowania sprawdził przy tabakach sypkich?

Packard's ujawnia swój aromat już przy powąchaniu zamkniętej tabakiery (czyżby nie była zbyt szczelna). Wyraźnie wyczuwalny mentol i lekkie cytrusy. Po zażyciu mentol jest jeszcze wyraźniejszy a w pierwszej chwili zabija wszelkie inne aromaty. Choć liczba mnoga jest raczej zbędna bo jedynym aromatem poza mocnym mentolem są cytrusy. Czasami wydawało mi się, że czuję różę ale nie jestem tego pewien, raczej jej tam nie ma. Niestety nie ma też tytoniu, co moim zdaniem jest dużą wadą. Za to niewątpliwą zaletą jest trwałość zapachu, utrzymuje się na prawdę długo, z czasem mentol słabnie a cytrusy stają się mocniejsze. Zapach utrzymuje się nawet po oczyszczeniu nosa.

Skoro omówiłem już opakowanie i samą tabakę skąd zatem moje rozczarowanie tym produktem? Poschl przez nazwę i tabakierę sugeruje tabaczarzom pewną elitarność tego produktu. Można by się spodziewać jakiegoś nawiązania do klubu dla dżentelmenów. Kiedy o tym myślę w mojej wyobraźni pojawiają się skórzane fotele i zasiadający w nich mężczyźni w doskonale skrojonych garniturach, palący fajki lub cygara i rozprawiający na poważne (albo przynajmniej "męskie") tematy. Spodziewał bym się więc wyczuwalnego smaku tytoniu w tej tabace. Zamiast tego mamy tylko cytrusy i mentol. Te zapachy są bardziej kobiece, kojarzą mi się ze świeżością wiejskiego powietrza, nijak nie pasują do gęstej atmosfery elitarnego klubu. Gdybym miał użyć jakiegoś porównania to tabaka Packard's jest jak piękna, młoda dziewczyna wpuszczająca świeże powietrze do pustych pokoi tegoż wyimaginowanego klubu. Z tytoniowymi poważnymi dżentelmenami się nie spotka, oni przyjdą wieczorem, ona wietrzy pomieszczenie z rana. Pomijając dysonans między tabakierą a zawartością, tabaka ta przede wszystkim rozczarowuje swoją przeciętnością.

Tabaka Packard's nie jest zła, mogę powiedzieć, że jest dobra ale mnie ani trochę nie zachwyciła. Może dlatego, że cenię sobie w tabace wyczuwalny tytoń? Warto jednak czasem przewietrzyć ciężką tytoniową atmosferę.

P.S.
Po dzisiejszej refleksji nad Kloster Andechs (inną "podrasowaną mentolówką" od Poschla) obniżam ocenę smaku o 1 gwiazdkę. Tak jak dobry nauczyciel stara się oceniać uczniów sprawiedliwie i nie stawiać różnych ocen za to samo osiągnięcie, tak też recenzent nie powinien nierówno oceniać tabak podobnych. Tak więc, obydwie w ocenie smaku oceniam na środek skali - 2,5 - średniaki.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+ Estetyczna tabakiera
+ Dobrze odświeża
+ Dobrze połączone aromaty cytrusów i mentolu
+ Trwałość i intensywność smaku
Minusy Tabaki
- Zgrzyt między zawartością a opakowaniem
- Tabakiera nie trzyma aromatu
- Dozowanie ciekawe ale mało praktyczne
- Niewyczuwalny tytoń
- Nieco za mocny mentol
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
87 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
« 1 2 3 4 5 6 ... »