redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Fichtennadel-Tabak Hot

FilekFilek   Maj 13, 2010  
 
0.0
 
4.7 (18)
32607   0   1   0   0   13

Recenzje użytkowników

4 reviews with 4 stars

18 reviews

 
(14)
 
(4)
3 stars
 
(0)
2 stars
 
(0)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.7
 
4.6  (18)
 
4.9  (18)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
4 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 4  
 
Sortowanie 
 
Ocena ogólna 
 
3.8
Ocena smaku 
 
3.5
Ocena opakowania 
 
5.0

Nadmiar szkodzi

Lubię zapach świerku. Kojarzy mi się z borem świerkowym porastającym Tatry i jest częścią pięknych wspomnień przyniesionych z górskich szlaków. Zapach świerku przywołuje je z pamięci, więc wydawało mi się, że tabaka Fichtennadel zapewni coś więcej niż doznania zmysłowe.

Tabakierka Fichtennadel, podobnie jak w większości produktów Bernarda, jest plastikowa, otwierana za pomocą suwaczka na bocznej ściance pozwalającego na regulację wielkości otworu. Praktyczne i eleganckie rozwiązanie. Na etykiecie, zamiast zdjęcia czy prostego rysunku, umieszczono reprodukcję obrazu przedstawiającego dorodny świerk rosnący na urwisku, zaś w tle jest zarys miasta. Czerwoną czcionką wypisana jest nazwa tabaki, a mniejszym, brązowym drukiem "beliebte, erfrischende Prise", czyli "popularna, odświeżająca szczypta". Oryginalna i ładna etykieta zasługuje na szczególne miejsce w mojej kolekcji tabakier.

Tabaka ma bardzo przystępną do zażywania formę: średnie zmielenie i puszysta konsystencja bez grudek w połączeniu z wilgotnością trochę większą niż średnia. Delikatny mentolowo-świerkowy aromat z nutą słodyczy jest bardzo przyjemny i nie czekając dłużej zażywam porcję brązowego proszku. Od razu nos atakuje dość intensywny mentol połączony z jeszcze mocniejszym świerkiem. Niestety zapach świerku trąci sztucznością i przypomina bardziej kostkę do toalety niż przesycone żywicą leśne powietrze. Dla mnie jest zbyt silny i drażniący. Po kilku oddechach wyczuwalny jest całkiem przyjemny, słodkawy tytoń; wysokiej jakości jak przystało na Bernarda. Fichtennadel nie nazwał bym tabaką odświeżającą, jak głosi hasło z etykiety. Nie spełniła też moich oczekiwań i nie ożywia wspomnień z wędrówek leśnymi ścieżkami. Gdyby nie zbyt intensywny aromat świerku pewnie przymknął bym oko na jego sztuczność, a tabaka mogła by się okazać odświeżająca.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+ dobrej jakości tytoń
+ przystępna konsystencja
+ ładna tabakiera
Minusy Tabaki
- sztuczny i zbyt intensywny aromat świerkowy
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.2
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Fichtennadel - beliebte, erfrischende Prise

Fichtennadel - Prawdę mówiąc do zakupu tej tabaki przekonało mnie miejsce w rankingu i jej magiczna grafika na tabakierce. Opisywany aromat lasu sprawił że wiele oczekiwałem od tej tabaki ,a to wszystko potęgował jeszcze fakt ,iż jest to produkt braci Bernard.

Zacznijmy od tabakiery. Standardowo jest to czarne pudełko o specyficznym kształcie, praktyczny dozownik na suwak po lewej stronie umożliwia łatwe dawkowanie. To co jest w tym opakowaniu najważniejsze to oczywiście grafika! Jest przepiękna. Duże, osamotnione świerkowe drzewo ,które stoi na skraju skarpy. W oddali widać jakieś małe miasteczko w górskim rejonie. Wszystko to świetnie się komponuje.

Przechodzimy do meritum tej recenzji - tabaki! Jest wilgotna, zmielenie średnie, kolor to czysty brąz. Bardzo często zbija się w grudki. Ciężko mi napisać cokolwiek o spływie do gardła bo nigdy mi się nie przydarzył z Fichtennadel. Aromat... Po wciągnięciu do nozdrzy uderza nas faktycznie mocno leśno / ziołowy zapach. Na drugim planie można dostrzec może... Zapach igieł świerkowych po deszczu ,albo mokrej leśnej gleby. Gdzieś przez to wszystko przeplata się nienaganny i bardzo delikatny mentol który orzeźwia. Jednak żeby nie popaść w całkowity zachwyt... Fani tabak z aromatem tytoniu się rozczarują bo nie czuć go tutaj w ogóle.

Moim zdaniem Fichtennadel nie jest tabaką do codziennego użytku. Świetnie natomiast sprawdza się kiedy chcemy się wyciszyć i zrelaksować. Będzie dobrym dodatkiem do książki lub jazzu. Polecam ją spróbować tak na prawdę każdemu kto ma do czynienia z tabaką. Snuff!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Leśny aromat
- Niecodzienna
- Orzeźwiająca
- Przepiękna grafika na tabakierce
- Relaksująca
Minusy Tabaki
- Brak wyczuwalnego tytoniu
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Luty 11, 2011)
Ocena ogólna 
 
4.2
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Fichtennadel-TABAK beliebte, efrischende Prise

Ciekawa pozycja od Bernarda, tabaka Fichtennadel. Tabakierka standardowa plastikowa, jak dla większości tabak Bernarda. Na tabakierce naklejka przedstawiająca drzewo iglaste.
Po otwarciu tabakiery czuć intensywny aromat. Tabaka jest brązowej barwy, lekko wilgotna i drobno zmielona. Przypomina tutaj tabakę Zwiefacher.
Po zażyciu tabaki, nos ogarnia głębokie odświeżenie za sprawą aromatu, który przenosi nas do lasu, gdzie zostały świeżo ścięte iglaki, kojarzy się z żywicą, świeżym drewnem, stolarnią...Ogólnie przywołuje wiele wspomnień z dzieciństwa. Ktoś może się uczepić i powie, że tabaka Fichtennadel, to nic innego jak popularny sztyft do nosa. Aromat dość długo utrzymuje się w nosie.
Jak dla mnie tabaka ciekawa i godna spróbowania.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- odświeża
- ciekawy aromat
- dość długi czas wyczuwania aromatu
Minusy Tabaki
- brak
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Marzec 15, 2011)
Ocena ogólna 
 
4.2
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Czy wiesz jak pachnie radziecki las?

Pod takim właśnie hasłem reklamowano kiedyś radzieckie płyny do kąpieli. Co ta tabaka ma wspólnego z, już nie mówię, że z płynem do kąpieli, ale ze Związkiem Radzieckim? Związek Radziecki, to już przeszłość. Właśnie, przeszłość, a jeśli przeszłość to i wspomnienia. Ale po kolei.

Jak to wielokrotnie przypomina w swoich felietonach najwybitniejszy polski publicysta Stanisław Michalkiewicz, a czyni to za księdzem Bozowskim, „nie ma przypadków są tylko znaki”. No bo czyż nie znakiem było, że udałem się do najlepiej zaopatrzonej trafiki w moim regionie, zaraz po tym, jak zacząłem czytać Turgienieniewa i jego „Zapiski myśliwego”, w których tabaka pojawia się - w porównaniu do innych dzieł literackich - bardzo często ?

Stylowa i surowa naklejka na pudełeczku po raz kolejny potwierdza moją teorię, że dobre tabaki łączą się z dobrą literaturą. Zaraz po zakupie dobrej tabaki warto również kupić również dobrą książkę pasującą do danej tabaki. I tak np. do „Aecht Altbayerischer Schmalzler”, pasuje wyśmienicie „Tako rzecze Zaratustra”, „Pariser” natomiast komponuje się wyśmienicie z Zolą czy też z Balzakiem (choć do niego bardziej pasowałaby chyba Makuba od „F&T”, vide: „Ojciec Goriot”), a do Dickensa wszelkie „SP” czy „szkockie” są jak znalazł. Z etykiety „F” bije zieleń i i odcienie żółci - to kolory lasów z opowiadań z opowiadań Turgieniewa. Równie smutne co piękne. Otrzyjmy łzy, połóżmy tabakierę na „Zapiskach myśliwego” i wejdźmy do rosyjskiego lasu. A w lesie?

Czyżby dopadła nas lekka złość, że nie jest to coś grubo mielonego i trudnego w odbiorze? Coś, co chłopi z gubernii orłowskiej czy kałuskiej trzymali w brzozowych tabakierach? Być może. Trochę się gniewamy, w końcu machamy rękami jak wiatrak (a niech tam!), tak jak to robił Obałduj, w opowiadaniu "Śpiewacy" i wskakujemy w igliwie. Może to i grzech, że nurzamy się w tytoniowej bazie, znanej nam już choćby z „Amostrinhy” czy „Jubilaumsa”, dobrze znanej starym myśli...wróć!, tabacznikom, ale jaki ten grzech przyjemny. Niby to samo, a jednak inne. Wyrzuty sumienia zostają tu stłumione niezwykle żywym aromatem świerku. Nie jest to jednak aromat otumaniający, gorący. Wręcz przeciwnie, jest on zimowy (ach, czyżby i kapka mentolu?) a przez to niezwykle odświeżający; ostro, acz przyjemnie, drażni nozdrza niczym zimowe rosyjskie powietrze. I najważniejsze - tak jak w opowiadaniu "Śmierć", w którym bohater wkracza do zniszczonego przez zimę lasu i nachodzą go wspomnienia, tak my wchodzimy do lasu pełnego wspomnień. Lepsze, gorsze, ale zawsze to wspomnienia. Co prawda Francuzi powiadają, że lepsze od wspomnień jest tylko czekanie, lecz kto by tam słuchał Francuzów? Śmiało! Wejdźmy w świat wspomnień, tego co było, pobawmy się trochę w Hamleta z powiatu szczygrowskiego - opowiedzmy sobie przeszłość.

Parafrazując pytanie zawarte w tytule recenzji:
Czy wiesz jak pachną wspomnienia?

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Rosyjska dusza.
- Wspomnienia.
- Zima.
Minusy Tabaki
- Dobrze znana podstawa tytoniowa.
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
4 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 4